• Wpisów:5
  • Średnio co: 271 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 23:23
  • Licznik odwiedzin:1 860 / 1631 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
To była głupia, przelotna myśl. Uważała, że to on powinien się pierwszy odezwać. Nawet jeśli nie zależało mu na miłości, ale czy przyjaźń też dla niego nie miała znaczenia? Może po prostu traktował ją jako małą smarkulę, która nie dorosła . Ale może jej się tylko wydawało. Może Daniel nie był taki jakiego przed laty znała. Sama już nie wiedziała co myśleć. Wszystkie jej myśli były kłębkiem nieprzemyśleń. Można powiedzieć, że miała dużo zalet. Była miła, uczciwa, dobroduszna, wyrozumiała, ale miała jedną wadę czasami unosiła się dumą. Tak ja na przykład teraz. Uważała, że to Daniel powinien się pierwszy odezwać. A może to ona powinna zrobić pierwszy krok, a nie trwała w przekonaniu, że do chłopaka należy ta inicjatywa. Nie brała pod uwagę, że może jest chory, że może stało się w jego życiu coś z czego nie może się pozbierać. Albo po prostu ma takie same myśli jak ona. Sama nie zauważała, że czasami myśli tylko o sobie i za bardzo się unosi, ale na szczęście tylko czasem. Postanowiła na dzień dzisiejszy dać sobie z nim spokój. Chociażby na chwilę. To było bardzo trudne dla niej, ale trwała przy postanowieniu. Wzięła głęboki oddech i postanowiła sobie że spróbuje nie skupiać się nad tym co czuje, bo on zapewne nie zaprząta sobie nią głowy.
 

 
Przez te lata mógł zapomnieć. Ale nie. Nie Daniel. Z tego co pamiętała miał bardzo dobrą pamięć i o wielu rzeczach zawsze jej przypominał. Gdy szli nie raz do sklepu i ciocia dyktowała jej co ma kupić , bo spędzali też wakacje w Murkach w miejscowości gdzie mieszkała ciocia i wujaszek Izy oraz dziadkowie Daniela, on zawsze słuchał listy zakupów i gdy ona myślała, że to już wszystko co powinna kupić on przypominał, że jeszcze coś. To był Daniel. Wspaniały malec , którego do dziś obraz miała przed oczami. Ale nie tylko na wakacjach na wsi się spotykali, ale także w ich normalnych domach, czyli ich rodziców, a nie innej rodziny. Wcale nie mieszkał od niej daleko. W prawdzie nie w tym samym mieście, ale miał zaledwie 3 km. A co to dla Daniela. Do dziś doskonale pamięta, że mały Danielek potrafił rowerem przejechać naście kilometrów. Na rowerze czuł się swobodnie. Iza coraz częściej błądziła w myślach. Wyobrażała sobie spotkanie. Teraz nie myślała o nim jak o przyjacielu tylko o kimś wyjątkowym. O kimś kogo wpuściła do serca dawno temu, ale dopiero teraz zdała sobie z tego sprawę. Kto by pomyślał, że Iza dziewczyna, która miała dość tych chłopaków, którym jej zdaniem chodzi tylko o jedno, których bez przerwy spławiała. Ta która postanowiła sobie, że nie za kocha się z żadnych z tych dupków, którzy złamią jej serce. Myślała, że będzie miała jeszcze czas na miłość, a teraz chciała skupić się wyłącznie na nauce by dostać się na dobre studia, ale stało się. Iza zdała sobie sprawę, że zakochała się w Danielu, a może w chłopcu, którym był kiedyś, a teraz się zmienił? A może się nie zmienił, może warto myśleć o nim i dowiedzieć się czy mieszka tam gdzie kiedyś?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Myślami cały czas wracała do wspomnień związanych z małym chłopcem-Danielem. W głowie ciągle miała wspólne zabawy do upadłego, wspólne kryjówki, a przede wszystkim ten pocałunek. Może i był dziecinny ale dla niej też czymś wyjątkowym. Smutno jej się zrobiło, że straciła z nim zupełny kontakt. Przypominała sobie wszystko. Przypominała sobie jak się to potoczyło życie , że już się nie znają, bo przecież tak naprawdę się nie znają, bo nie widzą się nawzajem, nie rozmawiają ze sobą, po prostu ze sobą nie przebywają. Przecież mógł przez te wszystkie lata strasznie się zmienić. Ludzie się zmieniają. Może poznał inne towarzystwo? Może dobre, ale może też złe, które namawia go do czegoś złego, na przykład palenie papierosów, wagarowanie czy picie alkoholu i wiele innych, ale nie trzeba rzucać zbyt pochopnych wniosków. Zadawała sobie wiele pytań. Czy ma może dziewczynę? , Czy już o niej zapomniał? , Czy myśli o niej czasem tak jak ona o nim?, Czy nie żal mu, ze stracili ze sobą kontakt?, Czy dla niego tamten niewinny wtedy pocałunek coś znaczył? Zastanawiała się jak wygląda, jakie ma zainteresowania, jaki ma styl, czy lubi tak jak przed laty lody czekoladowe. Ciekawiło ją czy polubił jeść zupy bo przed laty ich nie cierpiał. Ale może mu się coś zmieniło. Przecież wiele ludzi tak ma. W dzieciństwie są na przykład wegetarianami, a gdy dorosną uwielbiają mięso. To może i on? Myślała o wszystkim. Wszystkie myśli sprowadzały się do niego, do chłopaka sprzed 7 laty. Myślała dosłownie o wszystkim co dotyczyło jego. Pragnęła się z nim spotkać, ale tak naprawdę co by miała powiedzieć? Pewnie by ją zatkało i nie wiedziałaby co miałaby powiedzieć. A tak w ogóle to o czym niby mieli by rozmawiać skoro nie mają wspólnych tematów. To co się wydarzyło miało miejsce dawno temu. Co by mu powiedziała? Hej, jestem tą dziewczyną z przed laty, pamiętasz mnie? Ale mógł przecież sam pierwszy jakoś się skontaktować napisać list skoro nie ma jej numeru telefonu, przecież adres zamieszkania doskonale zna, a może znał.. kiedyś..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Była najładniejsza w całej szkole. Każdy zazdrościł jej urody. Była naprawdę bardzo ładna. Miała wiele najlepszych przyjaciółek (przynajmniej ona tak myślała), które trzymały jej się tylko dlatego bo była lubiana przez chłopaków i była wiecznie na językach innych nastolatek, które jej zazdrościły. A przecież z piękną każdy chce się zakolegować. Szczerze mówiąc chłopaki traktowali ją jako panienkę na jedną noc a nie za koleżankę, chociaż ona nigdy tego nie zrobiła. Nigdy nie przeżyła swojego pierwszego razu, każdy miał o niej inne zdanie. Ona była dobra, nie była taka jak inne puste dziewczyny, które wyśmiewają się ze słabszych czy brzydszych. Potrafiła znaleźć język z tymi uczniami szkoły, którzy byli wyśmiewani i spychani w kąt. Pośród tych biednych i przezywanych budziła wielki podziw i szacunek, ale należała ona do grupy tych bogatszych. Jej rodzice byli bardzo bogaci. Firma jej ojca była znana w całym mieście. Zarabiał bardzo dużo i miał rękę do interesów, ale nie było to tak, ze myślał tylko o zarabianiu pieniędzy, bo uwielbiał spędzać czas ze swoją rodziną. Kochał zabierać swoją żonę i ukochaną córkę w niezwykłe miejsca i mimo że mieszkali w mieście uwielbiali wyprawy na wieś ,do lasu i campingi ze znajomymi, którzy również przyjeżdżali ze swoimi rodzinami by odpocząć na łonie natury. A więc jej tata był szlachetny i zawsze pomagał ludziom, którzy zwracali się do niego o pomoc . Matka natomiast chadzała może i do kosmetyczki, fryzjerki, do SPA, ale to po niej Iza odziedziczyła dobroć i urodę. Również była uważana za dobroduszną osobę. Jej rodzicielka pomagała różnym fundacjom i w wolnym czasie pomagała porzucanym zwierzętom. Iza uczyła się bardzo dobrze. Była uwielbiana przez nauczycieli, chociaż wcale się nie podlizywała. Nie rywalizowała z nikim o najlepsze miano dziewczyny w tej szkole, a jednak niektóre przemądrzałe uważały inaczej. Była wiecznie na językach młodych dziewczyn tej szkoły, które mówiły że prowokuje chłopaków. Chłopaki wymyślali niestworzone historyjki aby upodobać się swoim kolegom, że Iza była z nimi i się całowała czy coś innego. Właściwie to całowała się tylko raz w życiu gdy miała 9 lat ze swoim przyjacielem z podwórka. Zawsze uważała to za głupi żart. Tłumaczyła sobie, że byli dziećmi i że nic dla żadnego z nich to nie znaczyło. Jednak od pewnego czasu coraz częściej myślała o chłopaku z którym kiedyś się przyjaźniła.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›